piątek, 5 grudnia 2014

Jednak zostaję

Długo myślała, a to nad zawieszeniem bloga, a to nad zamknięciem, a czasem nawet chciałam go usunąć... Straciłam wenę, nie było czasu funduszy zresztą też. Na maszynie szyłam tylko w skali 1:1 (co przypadło mi do gustu).  Zdjęcia robiłam, niestety komputer odmówił posłuszeństwa i nie miałam jak przegrać ich na dysk. Wszystko waliło się coraz bardziej. Spakowałam nawet lalki do pudełek. Nie wyjmowałam przez 2 miesiące. Myślałam nad sprzedażą Michaela.

Wystarczył jeden impuls, tylko jeden, lalki zostały rozpakowane poprzebierane. Aparat wyjęty, a i komputer też się znalazł. Jak to mówią "dla chcącego, nic trudnego".  Po prostu w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że czegoś brakuje, że w pokoikach jest zbyt pusto. Jak znikną lalki zniknie część mnie. Zapewne trudno będzie mi się tu na nowo zadomowić, mało kogo znam, ale chyba są  jeszcze osoby, które mnie pamiętają.

No więc teraz tradycyjnie pora na zdjęcia:

 


 


 






 


 
Tak ubogo i prosto dzisiaj, ale muszę się rozruszać, następnym razem Michael zaprezentuje się w czerni.


Gify, emotiony


sobota, 5 lipca 2014

Pullip(s)

Ktoś mnie jeszcze pamięta?
Chyba po raz pierwszy tak długo się tu nie pojawiałam. Czas leciał tak szybko, nawet nie zauważyłam kiedy zaczęły się wakacje... W pewnym sensie moja logika wykonała obrót o 360 stopni, bywa, ale już jestem, gotowa do podjęcia kolejnych 'wyzwań'.

Podczas mojej nieobecności kilkakrotnie miałam zawiesić bloga, ale definitywnie (za sprawą Satoko) postanowiłam was jeszcze trochę pomęczyć. Nie zrobiłam jeszcze wszystkiego, nie po "dopinałam wszystkich guzików". Przyznam się szczerze, że brakuje mi tutaj moich lalkowych przyjaciół, chciała bym żeby znowu 'tu' byli,w pewnym sensie wiem, że już do lalkowania nie wrócą i muszę radzić sobie sama. Ważne, że nadal są blisko mnie...

Czy u moich lalek coś się zmieniło?
Nic, a nic. Prawdziwa pustka. Trochę za bardzo pochłonęła mnie inna rzecz. Jestem typem człowieka który, bardzo angażuje się w każdą podjętą pracę. Brakuje mi zacięcia jeśli chodzi o lalki. 
Brakuje mi celu, do którego mogła bym dążyć. Wszystkie modele, które chciałam, mam już definitywnie przy sobie. I czy się cieszę? Nieszczególnie. Zabrakło chęci, a to chyba najważniejsza rzecz w każdym hobby,  nie chcę uciekać, co to to nie! Trzeba stawić czoła 'kryzysowi'. Tak więc na razie zajmę się tym co mam, może w trochę mniejszym stopniu niż w wakacje zeszłego roku, ale się postaram. Pomysły są, teraz trzeba je zrealizować... A jak wiadomo z tym u mnie najgorzej xd

Dzisiaj postanowiłam zaprezentować moje wszystkie pullip panny razem. Zdjęć nie jest dużo, bo szczerze powiedziawszy ustawienie czterech lalek razem przysporzyło mi nie mało kłopotów, zobaczcie jak sobie poradziłam:




 
(nie to wcale nie wygląda jak by miały się pocałować...)


 
 


 
 

 
 jednak Sorę najbardziej lubię samą








 

nie wiem czemu, ale ja naprawdę bardzo lubię tę przeróbkę  xDD


 \


 

 


W sumie jak teraz na to patrzę to jest też sporo pojedynczych zdjęć, ja po prostu takie lubię najbardziej .w. (nie wcale nie dlatego, że najłatwiej takie zrobić, wcale...)

Dziękuję za uwagę, do widzenia, papa i tak dalej 


 Gify, emotiony


środa, 21 maja 2014

Dreams DIE Last

~♛~~~~~










































 .
 .
 .



.
.
.




 

 












 






 

~♛~~~~~

Bardzo lubię takie "nieme" historie, chyba już kiedyś o tym wspominałam. Osoba oglądająca zdjęcia może wymyślić sobie przeróżne wersje wydarzeń: śmieszne, smutne, poważne, radosne... Całą masę. Myślę, że nie żuci wam się od razu to samo skojarzenie co mi po obrzejrzeniu tych 33 zdjęć xD

Chętnie poczytam co waszym zdaniem przedstawia historia.

Uprzedzę tylko: ja wiem, że Sora ma włosy na twarzy.

Dzisiaj się nie rozpisałam, ąle czasem i taki wpis musi być, bo zbędne komentarze go popsują.

Do napisania!




Gify, emotiony